image_pdfimage_print

Wraz z końcem roku szkolnego, w ferworze ostatnich poprawek, zaliczeń mieszkańcy internatu znaleźli czas na chwilę odprężenia. Kolejna grupa wychowanków skorzystała z porad naszej zaprzyjaźnionej już pani psycholog Jolanty Szewczyk. Poznawaliśmy tajniki naszego funkcjonowania w sytuacji trudnej, zrozumieliśmy znaczenie relaksacji w życiu codziennym. Poza treningiem oddechowym i autogennym skupialiśmy się na drobnych przyjemnościach. Odczuwaliśmy wszystkimi zmysłami…. rodzynki i suszoną żurawinę. Myślę, że dla wszystkich była to niezła szkoła spokoju. Nastrojowi błogiej relaksacji oddała się nawet nasza Pani Kierownik – zyskała w ten sposób siłę na trudną końcówkę roku szkolnego. Podobnie jak my wszyscy.

Anna Pabiańczyk